Przesłanie Janusza Korczaka i harcerstwo

Przesłanie Janusza Korczaka a idea harcerstwa

Pedagogiczne zauroczenie Januszem Korczakiem, jego myślą i działaniem, obecne jest m.in. w harcerstwie. Wynika to z podobieństwa w postrzeganiu dziecka i wspomagania jego rozwoju. Dowodzi tego analiza pism Korczaka, wspomnień jego współpracowników, wychowanków oraz zasad harcerskiego wychowania i cech harcerskiej metody. Stąd wielce inspirująca dla instruktorów może być – i niejednokrotnie jest – znajomość idei i rozwiązań metodycznych stosowanych przez Starego Doktora. Wiele zespołów harcerskich czy instruktorskich przyjmuje Janusza Korczaka za swego bohatera, co przekłada się m.in. na kierunki codziennej działalności, zwróconej ku dziecku i szerzej, ku drugiemu człowiekowi, przy jednoczesnym skupianiu uwagi na autokreacji[1].

 

Służba i braterstwo

Janusz Korczak całe swoje życie, aż po tragiczny koniec, wierny był idei służenia dziecku i jego sprawie. Praca z dziećmi była, jak sam podkreślał, źródłem radości, a nie przejawem poświęcenia. Służbę dziecku opierał na wierze w człowieka i optymizmie. Z powagą i szacunkiem traktował każdego człowieka, co znajdowało wyraz m.in. w traktowaniu na równi praw dorosłych i dzieci, rozwiniętej samorządności i innych działaniach realizowanych w prowadzonym przez siebie Domu Sierot.

 

Służba jest ważną zasadą harcerskiego wychowania, akcentowaną przez Przyrzeczenie i Prawo Harcerskie (widoczną też w Prawie Zucha). Istotą jest wierność wartościom i w konsekwencji, wychodzenie naprzeciw wyzwaniom i zadaniom, od tych, dotyczących drugiego człowieka, poprzez „małą ojczyznę”, aż po szerszą skalę, oczywiście na miarę możliwości rozwojowych jednostki i zespołu. Służba splata się z braterstwem, które „domaga się” otwartości na bliźniego, życzliwego, wręcz przyjacielskiego odnoszenia się do innych ludzi.

 

Praca nad sobą

Dla Janusza Korczaka ważny był zarówno wychowanek, jak i wychowawca. Przed jednym i drugim stawiał zadanie autokreacji. Wychowanek, poprzez np. zakładanie się ze Starym Doktorem, zachęcany był do ograniczania swych negatywnych zachowań. Wychowawca zaś do znajdowania własnej drogi samopoznania, samowychowania i samozmagań. Zwracając się do wychowawcy, wskazywał, że zanim zacznie on poznawać dzieci, określać im prawa i obowiązki, sam siebie musi poznać i wychować. Sam Korczak poddawał refleksji własne działania pedagogiczne, co nie było wolne od różnych napięć i pytań o ich poprawność.

 

Już zuch, wg swego prawa „stara się być coraz lepszy”. Nieustanna autokreacja, ciągłe „wspinanie się” poprzez podejmowane działania, to zarówno zasada, jak też (na etapie realizacji, podobnie jak służba i braterstwo) cecha harcerskiego stylu życia. W systemie metodycznym jest wiele sposobów stymulowania owej pracy nad sobą, od najpowszechniej znanego zdobywania stopni harcerskich czy zuchowych gwiazdek i sprawności, po tworzone w danej gromadzie czy drużynie własne np. odznaki, nawiązujące do przeżyć, wcześniejszych dokonań, tradycji, a niejednokrotnie też do bohatera drużyny (np. J. Korczaka).

 

Metoda

Już powyższe uwagi pokazują, jak bardzo harcerskiej metodzie „po drodze” jest z założeniami pedagogiki J. Korczaka. Podstawy działania i oddziaływania Starego Doktora odznaczają się pozytywnością, tak wyraźnie obecną w harcerstwie. Wszak podkreślał on znaczenie dostrzegania „mocnych stron” każdego wychowanka (który co najwyżej może być umorusany, ale nie brudny). W swych pismach i stosowanych rozwiązaniach metodycznych wyrażał przekonanie co do istniejącej zawsze możliwości poprawy, stąd np. w Kodeksie Sądu Koleżeńskiego Domu dominowały paragrafy „przebaczające”. Traktował każde dziecko w sposób zindywidualizowany, z szacunkiem dla jego człowieczeństwa, z troską (jakiej domagał się też od innych) o szanse na realizację rozwojowego potencjału jednostki.

 

Wielokrotnie wskazywał też, podobnie jak ma to miejsce w harcerstwie, na wzajemność oddziaływań, tzn. na fakt, że obaj uczestnicy procesu wychowania rozwijają się dzięki temu kontaktowi i działaniom, co odnosił również do siebie (…przekonałem się, że od dzieci można się wiele nauczyć…).

 

Zarówno bogactwo pedagogiki i osobowości J. Korczaka, jak i pedagogiczna atrakcyjność harcerstwa oraz zagadnienie ich wzajemnej bliskości, nie dają się zamknąć w krótkim szkicu. Powyższe rozważania to tylko zaproszenie do wejścia w głąb podjętej tu tematyki. Zachętą do tego – nie tylko dla harcerzy – może być fakt, iż 2012 rok poświęcony jest Korczakowi. Warto jednak ukazać, z konieczności też bardzo syntetycznie, jeszcze jeden trop. Są to przykłady harcerskich zespołów, dla których Janusz Korczak stał się wzorem, bowiem przyjęły Starego Doktora jako swego patrona (praca z bohaterem).

p w ś c p s n
 
 
 
1
 
2
 
3
 
4
 
5
 
6
 
7
 
8
 
9
 
10
 
11
 
12
 
13
 
14
 
15
 
16
 
17
 
18
 
19
 
20
 
21
 
22
 
23
 
24
 
25
 
26
 
27
 
28
 
29
 
30
 
 
 

Mapa

Zobacz